Kolorowe kredki DIY



Połamane kredki, które skrupulatnie odkładałam do miseczki wreszcie dostały swoje drugie życie :) Dziś kilka słów o tym jak z połamanych świecowych kredek stworzyć nowe i piękne kredki :) Jeżeli nie macie na zbyciu żadnych kredek, które w swoim dotychczasowym kształcie już nic nie stworzą, zawsze możecie skoczyć do sklepu i zakupić 2 opakowania Bambino: ) Uwierzcie mi, że dzieciaki będą miały taką radochę samodzielnie tworząc nowe kredki. Dzieciole chyba jeszcze nigdy tak się nie cieszyły z kredek :)


Co nam będzie potrzebne?

- Kredki, np. Bambino;
- Silikonowa forma;
- Piekarnik.



Obieramy kredki z papierków, łamiemy na mniejsze kawałki i wrzucamy do formy.  My wybraliśmy myszkę Miki jako, że jest jedną z ulubionych postaci bajkowych dziecioli :) Kredki mogą odrobinę wystawać z formy. Po rozpuszczeniu ich objętość odrobinę się zmniejszy.


Wkładamy nasz cuda do piekarnika i nastawiamy na 260 stopni. Po 12 minutach mamy kredki w odpowiedniej formie. Uważajcie przy wyjmowaniu. Forma jest strasznie gorąca, a dzieci koniecznie chcą zobaczyć jak się udał eksperyment! Kredki wyjmujemy dopiero jak porządnie ostygną. Pogoda sprzyja, więc naszą formę wystawiłam na balkon i po 15 minutach już mieliśmy gotowe kredki :)





Banalne w wykonaniu, a sprawiają masę radości :)

Udostępnij:

Komentarze

7 komentarze:

  1. Właśnie oddałam torbę kredek ołówkowych i świecowych do przedszkola :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic straconego, szybko uzbierasz nowe "resztki":)

      Usuń
  2. Moja Ala uwielbia takie kredki robione. Ja czasem przetapiam po kilka razy by co jakiś czas zmienić formę :) Też szykowałam post o tym, mam nadzieję, że się nie obrazisz :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)