Czytanie, a rozwój dziecka



Kiedy po raz pierwszy zaczęłam czytać moim dzieciom? Pamiętam kiedy Gabin siedział jeszcze pod moim sercem, a ja chciałam mu opowiadać najpiękniejsze bajki świata. Codziennie wybierałam jedną z moich ulubionych książek i tak oto moje dziecko szalało w brzuchu słuchając "Opowieści z Narnii" i "Dzieci z Bullerbyn". Nela książkami była otoczona od początku swojego istnienia, kiedy to ja czytałam Gabrysiowi ona była biernym brzuszkowym słuchaczem :)



Głośne czytanie dzieciom codziennie sprawia, że dzieci dużo szybciej zaczynają obcować z naszym, ojczystym językiem. Jak słuchacze przyswajają niewyobrażalną ilość wiedzy, rozwijając przy tym nie tylko swoje prawidłowe słownictwo, ale także zmysł twórczy.

Jedną z najlepszych i prostszych inwestycji w rozwój naszych dzieci jest czytanie. Dzięki literaturze dziecięcej rozwijamy poczucie wartości. Ponadto oswajamy się z różnego rodzaju kłopotami, z którymi ma do czynienia nasze dziecko. 


Na czytanie nigdy nie jest za wcześnie! Jestem wielką fanką literatury i książki najchętniej czytałabym codziennie. Moją miłość staram się przelać na dzieciole już od pierwszych chwil ich istnienia. Jednak nie zawsze jest tak jak sobie postanowimy, zwłaszcza w przypadku naszych dzieci. Gabryś jako żywe srebro był nieustannie w ciągłym biegu. Odkąd nauczył się raczkować czytanie stało się wyzwaniem. Miałam trzy wyjścia: odpuścić na jakiś czas, ganiać go z książkami lub poszukać czegoś czym bardziej się zainteresuje. Wyjście numer 3 sprawdziło się idealnie - choć miałam lekkie chwile zwątpienia, kiedy to strony przekładał w takim tempie, że nie byłam w stanie zobaczyć, a tym bardziej przeczytać nic! Seria, która urzekła Gabrysia to Poczytam Ci mamo

W okolicy 3,5 roku Gabin po raz pierwszy zaczął interesować się książkami. Dziś ma 5,5 roku i sam przynosi mi po kilkanaście książek codziennie prosząc aby mu poczytać. Jako fan komiksów. za którymi ja nie przepadam, postanowił nawet sam rozpocząć naukę czytania... 
Ale o tym innym razem :)


Z Nelką było zupełnie odwrotnie :) Odkąd pamiętam jest fanatyczką książeczkową. Czytamy codziennie po kilkanaście pozycji :) Swoją ukochaną serię z "Basią" zna już na pamięć. Kilka razy czytając zmieniałam kilka słów i za chwilę zostałam poprawiona :) Tak jak widzicie książki doskonale ćwiczą także pamięć maluchów :)



Nie zmuszajmy dzieci do czytania, bo możemy je zniechęcić. Oswójmy je z książkami. W naszym domu książki są dosłownie wszędzie i nawet w łazience mają swoje miejsce :) Dzieci biorą i przeglądają z ciekawości. Budzi się w nich pragnienie odkrywania nieznanego i rozbudzona zostaje pasja do książek. 



Czytanie niesie za sobą tak dużo dobrego, że w moich oczach nikt z rodziców nie powinien się zastanawiać nad tym czy warto. Ułatwiamy dzieciom rozwój i naukę. Według badań dzieci, którym czytano codziennie przez 20 minut dużo szybciej potrafią się skoncentrować i częściej odnoszą sukcesy w szkole. Czytanie także zapobiega uzależnieniu od wszechobecnej elektroniki. Podsumowując skorzystam z cytatu Wisławy Szymborskiej:


"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Udostępnij:

Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)