Gofry palce lizać


Gofry to nasz osobisty powrót do lata, ciepłego powiewu na twarzy i ogromnej radochy z nosa umazanego bitą śmietaną. To Gabinowski spowodował, że ponownie stałam się fanką gofrów. Istne szaleństwo dla podniebienia i mojej talii :) Odkąd gofrownica pojawiła się w naszym domu nie ma tygodnia bez tego specjału :) Dziś podzielę się z Wami naszym sprawdzonym sposobem na puszyste i powodujące ślinotok gofry :)



Składniki:

- 2 szklanki mąki,
- 2 jajka rozmiar L,
- 0,5 szklanki oleju roślinnego,
- łyżka cukru pudru,
- łyżeczka proszku do pieczenia,
- łyżeczka cukru waniliowego,
- szczypta soli,
- 1,5 szklanki mleka.

Ubijamy na sztywno białka. Resztę składników łączymy i miksujemy w drugiej misce. Następnie łączymy masę z ubitymi białkami i delikatnie ją mieszamy. Mieszamy ręcznie łyżką, żeby nie stracić puszystości zyskanej dzięki ubitym białkom. Masę odstawiamy na 15 minut. 

Na rozgrzaną gofrownicę nalewamy masę i już za kilka minut możemy się rozkoszować goframi :) Możemy jeść według uznania. Gabinowski uznaje tylko bitą śmietanę lub cukier puder. Nasz mały łakomczuch rodzinny Nela wyznaje zasadę im większa góra tym lepiej :) 





Udostępnij:

Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)