Mały książę oczami najmłodszych


Są takie ksiązki, które można czytać niezliczoną ilość razy a i tak każdy powrót do nich sprawia,że dostrzegamy kolejne ważne sprawy. Antoine de Saint - Exupery stworzył jedną z nich. "Mały książę" od wielu lat zachwyca nie tylko dzieci ale również, a może przede wszystkim dorosłych.


"– Szukam przyjaciół. Co znaczy „oswoić”?
– Jest to pojęcie zupełnie zapomniane – powiedział lis. – „Oswoić” znaczy „stworzyć więzy”.
– Stworzyć więzy?
– Oczywiście – powiedział lis. – Teraz jesteś dla mnie tylko małym chłopcem, podobnym do stu tysięcy małych chłopców. Nie potrzebuję ciebie. I ty mnie nie potrzebujesz. Jestem dla ciebie tylko lisem, podobnym do stu tysięcy innych lisów. Lecz jeżeli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować."

  Prosta historia o małym blond księciu, który mieszka na odległej planecie. Jednak to historia o tym co najważniejsze! Metafora życia, która pokazuje absurdy świata dorosłych ludzi. Spotkanie kolejnych postaci uświadamia jak mało warte są władza, pieniądz. To przyjaźń i miłość budują to co  najważniejsze dla ludzi



"Dorośli są zakochani w cyfrach. Jeżeli opowiadacie im o nowym przyjacielu, nigdy nie spytają o rzeczy najważniejsze. Nigdy nie usłyszycie:, „Jaki jest dźwięk jego głosu? W co lubi się bawić? Czy zbiera motyle?” Oni spytają was: „Ile ma lat? Ilu ma braci? Ile waży? Ile zarabia jego ojciec?” Wówczas dopiero sądzą, że coś wiedzą o waszym przyjacielu. Jeżeli mówicie dorosłym: „Widziałem piękny dom z czerwonej cegły, z pelargoniami w oknach i gołębiami na dachu” – nie potrafią sobie wyobrazić tego domu. Trzeba im powiedzieć: „Widziałem dom za sto tysięcy franków”. Wtedy krzykną: „Jaki to piękny dom!”

Na rynku pojawiła się wersja dla najmłodszych czytelników. Piękne ilustracje z prostym przekazem mieszczą się na kartonowych stronach. Nelka zachwyciła się "Małym księciem"

- mamo on jest taki mądrym sercem
- prawda
- czuję, że się mocniej za kumplujemy


Mały książę to klasyka gatunku, którą każdy powinien mieć w swojej biblioteczce. Dzieci widzą ten siat podobnie jak bohater książki i właśnie dlatego tak cieszy mnie wersja dziecięca tej cudowniej opowieści:)








Udostępnij:

Komentarze

3 komentarze:

  1. O nie wiedziałam, że jest taka wersja tej książki. My przeczytałyśmy z córką klasyczną wersję, no ale to już jak na pierwszoklasistkę przystało wielka kobita ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam i ku radości mej, moje dzieci również :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znamy. Dziękuję za polecenie!
    alexanderkowo.pl

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)