Nigdy nie będę perfekcyjna i dobrze mi z tym!


Pięknie wysprzątane mieszkanie. Zbliża się godzina 16, więc mąż zaraz wróci z pracy. Z kuchni wydobywa się zapach pysznego obiadu, który zaraz zagości na stole. Dzieci siedzą przy stoliku rysując piękne arcydzieła, w tle gra muzyka... a ja siedzę na kanapie i trzymam w swoich idealnie wypielęgnowanych dłoniach kubek gorącej kawy. Nagle słyszę budzik - to koniec mojego idealnego snu. Gabinek zbieramy się do przedszkola.

Wstaję obok na podłodze leży pidżama PT, na stole resztki wczorajszej kolacji i moja niedopita kawa. Dzień dobry piątku, zaczynamy nasz dzień :)

Moje aspiracje na bycie perfekcyjną bardzo szybko zaczęły mnie wykańczać. Ja wiecznie pędząca z lekko odpryśniętym lakierem na paznokciach, szalona i totalnie niepoukładana. Chciałam zostać idealną młodą żoną i matką. No cóż to zdecydowanie nie moja ścieżka. Są dni kiedy w domu panuje istny chaos, a ja przedzieram się przez tabuny zabawek. Stos prania niebezpiecznie się kiwa i grozi zasypaniem ścieżki do drugiego pokoju:) Gotowanie obiadów to dla mnie istna katorga, więc stałam się mistrzynią dań 20 minutowych :)Tak, tak gotowe pierogi z Biedronki tez jadamy na obiad. Oburzające prawda?

Przestałam się przejmować opiniami innych, bo chodzi o to, żeby dobrze się czuć w życiu, a nie starać się sprostać oczekiwaniom wszystkich wokół :) Mam swój kawałek podłogi i żyjemy tak aby czuć się na nim najlepiej!

Rozsypany piasek kinetyczny nie powoduje u mnie zapaści tylko chwilę wspólnej zabawy w sprzątanie z młodą. Sprzątanie z nią zawsze jest pełne nieoczekiwanych zwrotów akcji i podszyte dużą dawką humoru. Kiedy tworzymy razem ciasta kuchnia wygląda jak po przejściu tornada, ale czy to jest naprawdę takie istotne? Stawiam na jakość życia, a tak się składa, że sporo czynności sprawiających nam radochę tworzy okropny zamęt :)

W moim nieperfekcyjnym domu czuję się najlepiej. Właśnie dziś kiedy leżymy na niepościelonym łóżku przewracając się po nim i całując Nelkowy brzuszek czuję, że tak jest dla nas najlepiej. Dzień lenia jest jednym z ulubionych w naszym domu zwłaszcza przez dzieciole :) Perfekcyjnej pani domu nie wypada jeść drożdżówki w łóżku, a to taka przyjemna sprawa :)

Teraz kiedy już wyobrażasz sobie moje mieszkanie jako te nieuporządkowane muszę cię zaskoczyć
u nas naprawdę jest porządek :) Mój sekret jest taki, że o dom dbamy wszyscy :) Oni uczą się obowiązków domowych, a ja mam czas na wspólne zabawy. Układ prawie idealny, bo nie będę Was oszukiwać, ale Nelkowe sprzątanie dalekie jest od moich wyobrażeń:

- Nelusia, a gdzie schowałaś opakowanie po kredkach?
- Nie powiem.
- Młoda opakowanie wyrzucamy do kosza.
- Mamuś, ale on jest tak daleko.
- Kochanie proszę Cię
- No dobra wyrzucę, ale nie będziesz mieć niespodzianki!

Otwieram szufladę z zabawkami...

- Brawo Ty, znalazłaś niespodziankę!!! Mamusiu jak znalazłaś opakowanie to teraz jest Twoje i musisz je wyrzucić do kosza.

Sami rozumiecie, sprzątnie rodzinne także wymaga duuużej dawki luzu :)

Udostępnij:

Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)