Samotność w macierzyństwie


Macierzyństwo ma tysiące uroków i pięknych stron, jest także ta ciemniejsza strona. Ta, w której nagle to Ty matko zostajesz sama ze swoimi dziećmi. Chodź wydaje się to absurdalne, że można być samotnym mając obok siebie swoje dzieci, ale tak naprawdę czasami tak jest. Jesteś Ty i ta mała istota, a reszta świata jest gdzieś obok. Niby są, ale tak naprawdę ich nie ma.

Szalona, biegnąca zawsze i wszędzie, z tysiącem zajęć na każdy jeden dzień, nagle zwolniłam gdy pojawił się obok malutki on. To był czas tylko dla nas, czas którego bardzo potrzebowałam. Nie zdawałam siebie sprawy, że tak bardzo może on przeorganizować moje życie. Odnalazłam się w nowej rzeczywistości bardzo szybko i te samotne dni przepełnione ciszą wypełniałam spotkaniami towarzyskimi. Wreszcie miałam czas na nadrobienie literatury, zajęcie się swoimi pasjami. Polubiłam ten stan. Kiedy zostałam podwójną mamą nagle mój czas okrutnie się skurczył, bo opiekę nad noworodkiem trzeba było połączyć z zabawą z 3 latkiem. Wieczorem padałam i gdzieś w tym wszystkim pomału gubiłam samą siebie. Kiedy wstałam w kolejny poniedziałek poczułam, że tak cholernie brakuje mi tej ciszy, czasu ze sobą sam na sam. Powróciłam do naszego pierwotnego zwyczaju i zabrałam ich do mojej samotni.

Co zrobić kiedy potrzebujesz zebrać myśli, a dzieci skaczą po tobie i łóżku? Kiedy nasze priorytety się rozchodzą na dwa przeciwległe bieguny wypatruję ścieżki, która na nowo je połączy. Uwielbiam odkrywać nieznane, dzieciole podobnie jak ja zawsze chętnie podróżują wprost przed siebie odkrywając nowe przygody. Oni biegną kilka metrów przede mną głośno się śmiejąc, a ja łapię głębokie oddechy.

Jest cudownie i ta cisza przez którą przebija tylko ich śmiech.

Te chwile samotności przed którymi zawsze uciekałam gdzie się da, te które napawały mnie takim ogromnym lękiem nagle okazały się moją ostoją. Czy samotność w macierzyństwie jest zawsze  w odcieniach czerni i szarości. Wiem, że potrafi doprowadzić do strumieni łez. Wiem, że przeraża wiele mam. Wiem, że nie zawsze jest ona taka zła.

Przewrotność losu bywa zadziwiająca, kilka lat temu kiedy wchodziłam do pustego domu włączałam od razu radio labo telewizor, bo cisza mnie dobijała. A dziś za kilka jej chwil oddałabym naprawdę dużo :)


























Udostępnij:

Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)