Nasze Anioły, czyli jak rozmawiać z dziećmi o śmierci


Kiedy kilka miesięcy temu odeszła z tego świata jedna z moich przyjaciółek zostałam rozbita na tysiąc kawałków. Dzieciole błyskawicznie wyczuwają moje nastroje i kiedy usłyszałam pytanie "Mamusiu czemu jesteś taka smutna i często płaczesz? " wiedziałam, że nie chcę ich oszukiwać. Rozmowy o śmieci są cholernie trudne, jednak najtrudniejsze są one dla nas samych. Czy trzeba rozmawiać z dziećmi o odejściu z tego świata?


W naszym społeczeństwie Śśmierć jest jednym z tematów tabu. Okraszona została kolorem czarnym
i wszechobecnym mrokiem. Osobiście uważam, że dzieci nie można zwodzić i oszukiwać, więc kiedy pojawiły się pierwsze pytania o śmierć to dostały odpowiedź. Nie chcę stwarzać straszliwych okoliczności i powodować ich lęku. Samo odejście człowieka nam bliskiego jest bardzo ciężkim przeżyciem. Kiedy dzieci dowiedziały się, że jednej ze swoich cioci już więcej nie zobaczą nie do końca wiedziały dlaczego? Powiedziałam, że trafiła do innego świata i tam jako Anioł będzie nas obserwować z góry.

Obydwoje przyjęli to z dużym zrozumieniem. Dzieci naprawdę bardzo dużo rozumieją. Dlatego w temacie śmierci nie powinniśmy budować zbędnych otoczek. Odpowiedzmy na pytanie zgodnie ze swoimi przekonaniami, u nas nasi bliscy zamieniają się w Anioły z racji naszej wiary.

Wydaje mi się, że nie ma dobrego czasu na tak trudną rozmowę, musimy wyczuć kiedy nasze dzieci dojrzeją do tej rozmowy. Najczęściej jest tak jak u nas, kiedy odchodzi nam bliska osoba dzieci chcą się dowiedzieć co się stało, że już więcej jej nie zobaczą. Po naszej pierwszej rozmowie byłam mocno zaskoczona ich dojrzałością. Pokazały mi, że rozumieją mój smutek.

Kolejne ważne pytanie dotyczy pogrzebów? Ja nie zabrałam ich na pogrzeb, ponieważ obawiałam się wszechobecnego płaczu. W naszym społeczeństwie niestety często na pogrzebach dochodzi do zachowań histerycznych. Dzieci chłoną wszystkie emocje i dlatego nie chcę ich zabierać do miejsca gdzie panuje tak ciężka atmosfera.

Zupełnie inaczej podchodzę do odwiedzania grobów naszych najbliższych. Zarówno Nela, jak i Gabryś często towarzyszą mi podczas wizyt na cmentarzu. Wiedzą, że zapalając lampkę przychodzimy przywitać się z naszym bliskimi. Możemy też z nimi porozmawiać. Dzieciole pomagają mi w sprzątaniu grobu i sami zapalają swoje lampki. Chciałam ich oswoić z tymi wizytami i muszę przyznać, że nam się to udało.

Nie róbmy z tematu śmierci tabu, ona jest integralną częścią naszego życia i warto o niej dziecku opowiedzieć. Zróbmy to w sposób dojrzały i opanowany. Dzieci oswojone z tematem dużo lepiej sobie radzą z emocjami w przypadku kolejnego odejścia bliskiej im osoby.

Udostępnij:

Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)