5 aktywności zimowych, które Twoje dziecko pokocha


- Mamooooooo jest śnieg! Idziemy się porzucać?
- Kochanie jest 6 rano!
- No właśnie, mamy czas przed szkołą.

Tak, dzieci zdecydowanie nie mogły się doczekać śnieżnej aury :) Najchętniej nie wracaliby by do domu i mrozy im nie straszne. Gorzej z mamami, które nerwowo przeskakują z nogi na nogę pomału czując odmrażające się palce. Tymczasem mam dla Was zestaw zabaw idealnych na białe popołudnia dzięki, którym sami poczujecie się jak dzieci :)


Slalom gigant

Tworzymy wspólnie 10 kul i ustawimy je w metrowych odstępach. 3,2,1 i zaczynamy nasz slalom. Możemy przemierzać go na czas, lub dla starszych dzieci możemy stworzyć wersję z piłką, która prowadzimy pomiędzy kulami. Wersja dla odważnych to skoki przez kulę, w razie zderzenia nic się nam nie stanie :) Najwyżej kulę trzeba będzie stworzyć od nowa :)


Bitwa na śnieżki!

Tak zwany klasyk zabaw na śniegu :) Gabinowski wymyślił wersję hard, czyli nabiera śniegu na swoje jabłuszko do jeżdżenia i rzuca z rozmachem :) 
Druga opcja śnieżek to rzuty do celu! Ustalamy wspólny cel i robimy zawody. Kto będzie rzucał najcelniej ten wygrywa ciepłą czekoladę :)

Zimowy piknik

Spokojnie jeszcze nie oszalałam :) Nie wyganiam dzieci na koc zimą. Zimowy piknik to tworzenie ze śniegu stołków lub ławeczek :) Dzieciaki bardzo chętnie później z nich korzystają :) Ja o dziwo niekoniecznie, ale pewnie dlatego, że nie jestem właścicielką wodoodpornych spodni :)

Z górki na pazurki

Kiedy ostatnio zjeżdżaliście na sankach? Ja wczoraj wpakowałam tyłek na jabłuszko i z Nelką na kolanach popędziłam na dół! Uczucie jak za starych dawnych lat! Koniecznie spróbujcie :) Saneczki, jabłuszka czy narty to rewelacyjna zabawa zarówno dla małych, jak i dużych :)

Rewolucje z panem bałwankiem :)

Opcja podstawowa to budowanie bałwana. Tak wiem nuuuda! Więc robimy zawody w lepieniu bałwana na czas :)
Kolejna opcja jest dla rodziców fotografów, czyli bałwana bez głowy :) Maluch staje za bałwanem i mamy foto budkę w wersji zimowej :)
Kolejna odsłona zabaw z bałwanem to stylizacja :) Szukamy w niej jak najciekawszych skarbów do ozdobienia jegomościa :)

Koniecznie pamiętajcie o kremowaniu buzi i wodoodpornych strojach dla dzieci. A teraz jedyne co nam pozostaje to wykorzystać sprzyjające warunki pogodowe.










Udostępnij:

Komentarze

8 komentarze:

  1. Moich dzieci w ogóle nie trzeba namawiać do brodzenia w śniegu...Uwielbiają to! Ja sama nie pałam aż taką miłością do zabaw na śniegu, ale białe szaleństwo na stoku...Wasze propozycje są idealnie dla dzieciaków, ot co!

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama prawda. Tylko tego śniegu trochę deficyt w ostatnich latach ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. u mnie snieg sie juz roztopił ... :( czekamy na więcej! lubie patrzec jak dzieciaki sie bawią sniegiem, w ogóle na zewnątrz! trzeba im pozwalać, wypuszczać, żeby przez tv nie leżały ciągle!

    OdpowiedzUsuń
  4. polecam sprawdzony patent. Potrzebne rekwizyty: barwniki spożywcze, woda i stary, zużyty i pusty pojemnik po czymś w spreju. Wystarczy barwnik pomieszać z woda, wlać do starego spryskiwacza, a następnie ruszać na zewnątrz i malować farbami na śniegu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje dzieci uwielbiają śnieg, ale mamy go bardzo mało...

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystko OK, tylko u nas nie ma śniegu w tym roku :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Eh, teraz póki jeszcze w ciąży jestem mogę się nacieszyć zimą w domu z gorącą herbatka i pod kocykiem. A potem się zacznie "mamo, sanki, łyżwy, Śnieżki, bałwanek..."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnie bywa. Moja 3-latka najchetniej zimą nie wychodziłaby z domu. Namawiałam, wyciągałam i jak już zaakceptowała i trochę polubiła śnieg, to stopniał i z bałwanka czy sanek i innych takich atrakcji nici.

      Usuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)