Baw się, baw mnie


Siedzę w pokoju i słyszę dźwięk nożyczek oraz radosne podśpiewywanie. Zaglądam do pokoju, nasze oczy się spotykają, po czym Nelka ponownie zajmuje się tworzeniem. Obserwuję ją chwilę i wiem, że nie jestem jej potrzebna, teraz wkroczyła do swojego świata fantazji. Nie przeszkadzam, bo już za chwilę przybiegnie do mnie ze swoim arcydziełem.

Samodzielna zabawa dzieci jest bardzo ważnym krokiem w rozwoju. Ku oburzeniu części rodziców daję się samodzielnie bawić moim dzieciom. Nie przeszkadza mi, że kredka jest mikrofonem, a plastelina przepleciona kawałkiem sznurka tworzy dziwną maskę, która jest przedziurawiona nożyczkami. Zabawy w Indian są oznaką głośnych śmiechów, ale również oznaczają istny chaos w pokoju dzieci. Materace z łóżek to jedna ze ścian ich wigwamu, więc wiecie o czym mówię. Zabawa pomaga im rozładować ich niespożytą energię. Zabawa to także sposób radzenia sobie z problemami. 

Nie przeszkadzam im, w zabawie uczestniczę tylko wtedy, kiedy zostaję do niej zaproszona. Zasada, która najmniej podoba się dzieciolom to sprzątanie. Po każdym przejściu tornada sprzątamy, zazwyczaj wtedy potrzebują mojego wsparcia, ale kiedy robimy to razem ja z chęcią im pomagam. 

Podobnie jest podczas szaleństw na spacerze. Moje ograniczenia są wyznacznikiem ich bezpieczeństwa. Nie wtrącam się w ich zabawy, tylko pełnię rolę obserwatora. Oni stanowią świetny duet, dzielą się rolami i mam wrażenie, że coraz lepiej im to wychodzi. Wspólna zabawa to ich czas na wdrożenie fantazji do życia codziennego, na budowanie tej wyjątkowej relacji pomiędzy rodzeństwem. 

Czy nakazując dzieciom jak mają się bawić zachęcamy ich do kontynuacji zabawy? U nas działa to wręcz przeciwnie, kiedy dzieciole słyszą, że wzięły złą kartkę, krzywo coś wycięły lub nie mogą zjeżdżać z górki na torebce foliowej widzę, że magia szybciutko ulatuje. Dajmy naszym dzieciom pole do rozwoju i beztroskiej zabawy. 

Te zabawy nigdy nie są głupie, to zazwyczaj my dorośli nie do końca je rozumiemy. Kto z nas pamięta jak dzięki kilku cegłom tworzył prawdziwy pałac? Jak zwykła wanna potrafiła być rewelacyjny poduszkowcem? Zabawa to samo dobro i nie przeszkadzajmy w zabawie, a zaproszeni do nich dołączmy. A teraz uciekam, bo Nela mnie woła do tablicy. Tak, dziś jest Panią nauczycielką.












Udostępnij:

Komentarze

12 komentarze:

  1. Ja bym powiedziała, że samodzielna zabawa to wyjątkowa umiejętność naszych dzieci, nie każde dziecko potrafi z dostępnych pod ręką przedmiotów wyczarować niesamowitą zabawę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, nawet nie wiesz jak ją doceniam:)

      Usuń
  2. Też jestem tego zdania, żeby dzieci same wymyślały swoje zabawy i gry, oraz swoje zasady. U nas nawet w grach planszowych chłopcy zmieniają zasady, ale kiedy proszą bym z nimi zagrała, to muszą mi zawsze od nowa wytłumaczyć zasady - bo one potrafią się zmieniać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja uważam, że to super jak dzieci potrafią się bawić samodzielnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli zabawa jest bezpieczna to pozwalam moim dzieciom na wiele.

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja córka już coraz częściej potrafi bawić się samodzielnie ale jakoś czas temu zawsze chciała abym pobawila się z nią.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiesz coś w tym jest, to dla dorosłych pewne zabawy są głupie, nie dla dzieci :) Moja córka bardzo rzadko bawi się samodzielnie, ale gdy to robi chodze wokół na paluszkach byle tylko nie wybić jej z rytmu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Sama nie mogę się doczekać kiedy mój syn zacznie bawić się samodzielnie, dłużej niż 5 minut :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pozwolę sobie napisać prosto, nie zmieniaj się :). To wspaniałe, że pozwalasz dzieciakom być sobą, że nie podcinasz im skrzydeł i pozwalasz marzyć. Dzięki temu wyrosną na pewnych siebie i swoich pomysłów ludzi. Pozdrawiam cieplutko! Mamatywna :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje dziewczynki coraz częściej bawią się same ze sobą, tworząc niesamowite historie. Coraz rzadziej ingeruję w ich zabawy, bo dzieje się to, o czym napisałaś - ulatuje energia. Jasne, że trzeba spędzać też wspólnie czas, ale dzieciaki czasami też potrzebują tylko swojego towarzystwa.

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)