Jak w fajny sposób poinformować o ciąży


Kiedy dowiedziałam się o ciąży jedną z pierwszych moich myśli było to jak przekazać tą cudowną informację najbliższym:) Wiedziałam jedno chcę ją przekazać osobiście, bo reakcje ludzi zarażają mnie optymizmem. No dobra może nie zawsze, w końcu trzecia ciąża nie jest witana z takim entuzjazmem, jak ta pierwsza:) Co zrobić, żeby bliscy zostali zaskoczeni jeszcze bardziej:)

Zdradziliśmy sekret naszym dzieciom i poprosiliśmy ich o nie zdradzanie tajemnicy:) W głowie wymyśliłam sobie mini sesję zdjęciową z dziećmi w roli głównej. Wiem, że z dziećmi i zdjęciami bywa różnie, jednak nasze dzieciole z wielką radością zaangażowały się w projekt "informujemy najbliższych o dzidziusiu".

Co nam potrzebne
- 3 ramki plus kilka białych kartek
- zdjęcie usg,
- dobre nastroje,
- tata chętny do robienia zdjęć:)

Wszystko przygotowałam wcześniej więc tylko biegiem zmienialiśmy zawartości ramek:) Postawiałam na polski przekaz i razem z dziećmi wybraliśmy te zwroty, które najbardziej nam się spodobały:)

Reakcja najbliższych bezcenna! Chociaż nie raz miałam ochotę im zdradzić tajemnicę to bardzo się cieszę, że przekazaliśmy im nowinę w ten sposób:)





Udostępnij:

Komentarze

13 komentarze:

  1. Ja jeszcze nie byłam w ciąży ,ale fajny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo kreatywny pomysł ;) nastepnym razem zgapię ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniała wiadomość - cudowny sposób na jej przekazanie <3 Gratuluję jeszcze raz z całego serca Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne, ja poinformowałam rodziców dając im malutkie buciki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. o kurczaczki, serdecznie gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny pomysł, my nie informowaliśmy nikogo w wymyślny sposób. Byliśmy akurat zagranicą więc przyszli dziadkowie dowiedzieli się o wszystkim telefonicznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Och gratulacje!!! Jak cudnie! A sposób przepiękny!!! My zaprosiliśmy moich rodziców do Łazienek. Miałam im powiedzieć tak o, w czasie przechadzki. Ale nie wytrzymałam i spytałam tylko jak się czują i potem buchnęłam, że jestem w ciąży. Mama prawie uklękła, tata się rozpłakał. Pamiętam to jak dziś. A to już prawie 9 lat minęło. :)) Wszystkiego dobrego dla Was i małej Kruszyny:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)