Hasimoto, a problemy z płodnością.



Choroby tarczycy dotykają coraz większej liczby osób, a w szczególności kobiet. To ukryty wróg, który atakuje bardzo skutecznie i niestety po cichu. Nie boli, a objawy niedoczynności tarczy można porównać do przemęczenia. Kiedy pragniemy powiększyć rodzinę zaczyna się (nie)wesoła jazda bez trzymanki. Co 7 kobieta z chorą tarczycą, ma problem z zajściem w ciążę. W przypadku kiedy dochodzi do hasimoto (przewlekłe limfocytowe zapalenie gruczołu tarczycy) liczba ta zwiększa się do co 3 kobiety. 


Hasimoto towarzyszy mi od kilkunastu lat. Co oznacza sama choroba? Najprościej rzecz ujmując organizm produkuje przeciwciała, które skutecznie uszkadzają tarczycę. Dochodzi do zapalenia i stopniowego niszczenia gruczołu i powstanie niedoczynności tarczycy. Jest to choroba autoimmonulogiczna i bardzo często występuje z innymi chorobami. W moim przypadku jest to bielactwo. 

Kiedy zaczynasz tyć, dopada Cię wieczna senność, apatia, kolana i łokcie robią się suche, a włosy na głowie postanawiają wyruszyć w świat to znak, że należy udać się do endokrynologa!

Planowanie ciąży w przypadku haszimotek wymaga przede wszystkim wizyty u dobrego lekarza. Podstawowe jest badanie stężenia hormonów we krwi. O skierowanie możesz poprosić lekarza pierwszego kontaktu lub wykonać je odpłatnie. Krew do badania można pobrać w dowolnym dniu cyklu. Do oceny stanu tarczycy przed ciążą wystarcza oznaczenie w surowicy krwi stężenia TSH (przyjmuje się, że prawidłowe to 0,4–6,0 IU/ml, ale normy mogą być różne w różnych laboratoriach, zwykle są podane na wyniku). Jednak ja osobiście polecam zrobienie pełnej diagnostyki! Badania poziomu hormonu TSH, FT3, FT4, poziom przeciwciał anty-TPO oraz antyTG, warto również wykonać anty TRAB, które mogą sygnalizować chorobę Gravesa-Basedowa. Wysoki poziom hormonów (powyżej 2,5 mIU/L)i przeciwciał może świadczyć o problemach z tarczycą – albo jest to zwykła niedoczynność, albo choroba autoimmunologiczna.
Jeśli wynik okaże się nieprawidłowy, powinnaś zgłosić się do lekarza endokrynologa i poddać się dalszym badaniom lub rozpocząć leczenie. Dopiero gdy funkcja tarczycy zostanie wyrównana, tzn. stężenie jej hormonów we krwi będzie w granicach normy, możesz starać się o dziecko.

Na swoim przykładzie wiem jednak, że normy to nie wszystko. Nasze ostatnie starania to moje ciągłe odwiedziny u lekarzy. Pozornie wszystko było ok, ale Hasimoto robiło swoje. W październiku trafiłam do świetnego lekarza! To on powiedział, że przy takim schorzeniu zajście w ciążę jest nie lada wyczynem. Mi osobiście bardzo pomogły zalecenie pana doktora. W moim przypadku należało zejść do dolnej granicy normy. Dodatkowo dostałam tabletki glucophage, które pomagały mi w walce z nadwagą. Po miesiącu terapii stał się mój osobisty cud... na teście pojawiły się dwie kreski. 

Dostałam po tyłku nie raz od mojej choroby, jednak wiem, że najważniejsze są dwie rzeczy: wiara, że się uda i świetny specjalista :) Hasimoto i niedoczynność tarczycy są ciężkim przeciwnikiem, ale jeżeli marzycie o powiększeniu rodziny to walczcie! Uda się! Pisze to ja, mama trójki,  haszimotka od lat 13 :)


Udostępnij:

Komentarze

1 komentarze:

  1. Na szczęście nie mam problemów z tarczycą... Przynajmniej tak mi się wydaje. Za ok. miesiąc rodzę... Miałam wykonywane jakieś badania, ale mam wszystko w normie. Moja mama z nią problemy ma...
    Chociaż przed zajściem w ciążę miałam nieregularne miesiączki, czasami brak 1-2 miesiące, a raz nawet 3... Lekarz nie zalecił wykonania badań w związku z tarczycą itp... Zawsze podawali mi jakieś leki na wywołanie i TYLE. Dostała Pani miesiączkę? Tak? No to super...


    http://vogueswing.blogspot.com/2017/04/ii-konkurs-canpol-babies.html

    Zapraszam na nowy konkurs organizowany razem z marką CanpolBabies  

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)