Wszawica to nie wstyd!


Maszerując z Nelką do przedszkola natknęłam się na sporą kartkę ostrzegającą o panującej wszawicy. Obok mnie kilkoro innych rodziców, prychając pod nosem odeszło z oburzeniem. Kilka miesięcy temu podobna kartka ostrzegała o panującym krztuścu i uwierzcie mi, że ona nie wzbudzała takiej odrazy i poczucia wstydu jak te malutkie wszy.

Szkoła i przedszkole to miejsce idealne dla pasożytów wszelkiego rodzaju. Podobnie jest z wszą głowową. Musze Was zmartwić, ale to że bardzo dbacie o higienę swojego malucha i codziennie myjecie głowy absolutnie nie ochroni Waszego dziecka. Z pasożytami już tak bywa, że one nie wiedzą czy w domu dba się o higienę, czy macie dobry status społeczny. Wszawica to nie jest choroba dotykając tylko najuboższych, wręcz przeciwnie na ślicznej małej główce Twojego dziecka również mogą pojawić się gnidy! Stara plotka głosi, że wszawica powstaje z braku higieny i co się okazuje to mit! Brud doprowadza do zagnieżdżenia się wszy, ale tylko tych odzieżowych, które
z wszawicą głowy nie mają nic wspólnego.

Jak rozpoznać wszawicę?

1. Najłatwiejszym i głównym objawem jest przede wszystkim świąd głowy. Wsza odżywia się naszą krwią. w miejscu jej żywienia dochodzi do wpuszczenia pod skórę toksyn, które to właśnie powodują uporczywe swędzenie. 

2. Widoczne pasożyty podczas czesania głowy dziecka mogą pojawić się na grzebieniu. Najlepiej sprawdzić przekładając pasmo po paśmie u nasady włosów. Wsza głowowa ma około 3 mm, podobnie jak kameleony potrafią kolorem dopasowywać się do odcienia włosów. Takie spryciule. Jednak w większości ich barwa to odcienie brązu z beżem. Wszy rozmnażają się w tempie błyskawicznym, więc bardzo szybko na włosach pojawiają się gnidy, czyli ich jaja. Są doczepione do włosów, początkowo mają kolor biały. Im bliżej wyklucia tym kolor bardziej brązowy. Można pomylić je z łupieżem, jednak dużo ciężej ich się pozbyć.

 Jak pozbyć się problemu?

Dziś na szczęście nie jest to skomplikowane :)

1. Należy udać się do apteki i zakupić środki zawierające środki zwalczające wesz. Najlepiej zawierające dimetykon -  jest to olej silikonowy, który wnika nawet w najmniejsze szczeliny powodując uduszenie wszy. W aptekach jest bardzo dużo wszelkiego rodzaju preparatów dzięki, którym bezpiecznie pozbędziemy się pasożytów. 

2. Wyczesanie włosów. Po zabiciu naszych gości należy dokładnie wyczesać włosy specjalny gęstym grzebieniem. Jeżeli nie posiadacie go w domu, jest dostępny w aptece. Po tygodniu należy powtórzyć terapię.

3. Leczenie musi objąć wszystkich domowników! Wszy przenoszą się poprzez dotyk skóra do skóry, ale także kiedy używamy tych samych szczotek, gumek czy czapek. Więc nie ma wybacz i każdy mieszkaniec naszego domu musi przejść kurację.

4. Porządki! Koniecznie wypierzmy pościel, ubrania i przytulanki z którymi nasze dziecko miało styczność. Temperatura prania powinna minimalnie wynosić 60 stopni.

5. Można zakupić również preparaty mające na celu ochronę przed ewentualnym zakażeniem. Po rozmowie z moim farmaceutą jednak zrezygnowałam z tej metody. Istnieje szansa, że pasożyt oswoi się z preparatem i koniec końców i tak dojdzie do zakażenia. Stosujemy więc profilaktykę i codziennie sprawdzam czy na głowie nikt się nie zadomowił!

Pamiętajcie, że wszawica to nie jest powód do wstydu. Należy zadzwonić do placówki, w której nasze dziecko się uczy i poinformować nauczyciela o zaistniałym problemie. Bądźmy odpowiedzialni i nie chowajmy głowy w piasek. 

Udostępnij:

Komentarze

8 komentarze:

  1. Miałam włosy do pasa, gęste jak zboże, 6 lat i wszawicę. Spałam w łazience na ławce z kuchni, a moja mama całą noc wyczesywała mi wszy. Miałam je raz, a moja mama od wtedy systematycznie jak dorwie moją głowę sprawdza czy nie mam wszy.

    Iwona lat 30:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Neli dlatego właśnie co chwila sprawdzam głowę, jej włosy do pasa i wszy to nie było by dobre połączenie:P

      Usuń
  2. U nas w szkole bardzo często jest akcja! Boje się ze względu na ilość i długosć włosow córki, ale gdyby się przydarzyło to na pewno nie miałabym się czego wstydzić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My we dwie mamy długie włosy, więc rozumiem Twoje obawy. Na rynku na szczęście są takie specyfiki, że pozbycie się tego paskudztwa nie jest takie czasochłonne jak kilka lat temu.

      Usuń
  3. Kiedy moja córka poszła pierwszy raz do przedszkola byłam w szoku jak szybko zobaczyłam ogłoszenie o panującej w placówce wszawicy. Wtedy jak nigdy cieszyłam się, że w tym czasie była chora 😉. Udało się uniknąć.

    OdpowiedzUsuń
  4. To niesamowite,że w dzisiejszych czasach, przy dostępności środków zarówno pielęgnacyjnych, jak i tym na walkę z robactwem- problem jest nadal tak duży. Ale fakt jest faktem. W przedszkolu mojego synka tez pojawiają sie falami wszy- poki co nas nie dotknął ten problem- ale mam świadomość, że moze sie tak stać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiem jak skomentować bo nigdy nie miałam tego problemu i oby tak zostało.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszawica nie powinna być ani tematem tabu ani wstydem. Ponieważ bez względu na zasób portfela mamy taką samą szansę na to że dziecko przyniesie ją z przedszkola, przywiezie z kolonii

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)