Trzecia ciąża, czy to już patologia?



Bycie jedynaczką upewniło mnie w moim cudownym planie posiadania dużej rodziny. Trójka dzieci to nasze cel minimalny - Oooo, straszne co nie?:P - Jednak po dwóch ciążach wyjętych z mini horroru naprawdę cholernie się bałam trzeciego ''stanu błogosławionego". Ponieważ z natury jestem szalona,  zdecydowałam się spełnić marzenie i hokus-pokus: bejbi numer 3 w drodze:D 


Prawda jest taka, że to pierwsza ciąża jest tym cudownym czasem, kiedy każdy biega obok Ciebie
 i spełnia Twoje mniej lub bardziej absurdalne zachcianki:) Kiedy wszyscy otrząsną się z szoku, że Ty naprawdę świadomie - chyba mniej, niż bardziej - zdecydowałaś się na kolejne dziecko, dochodzą do wniosku, że trzeci raz to codzienność,  więc radź sobie dziewczyno:P 

Dwójka dzieci, o temperamentach co najmniej ekstremalnych, spory brzuch i towarzysząca stale zadyszka:P Pogoda jest cudowna, ale ja niebawem będę leżeć w naszej chłodnej łazience i śpiewać pieśni z prośbą o deszcz:)) Trzecia ciąża to zdecydowanie stan dla ludzi lubiących wyzwania:) 

Ale, ale, ale...

Nawet nie wiecie,  ile ona ma plusów:)) 
Już absolutnie nikt nie mówi mi co mam robić, jak się zachowywać itp. Trzeci raz upoważnia mnie do kompletnego olewania wszystkich "złotych" rad, baaa teraz to nas się pytają, co i jak:P 

Po nerwówce pierwszego trymestru jestem tak wyluzowana jak nigdy w żadnej ciąży nie byłam... nie szkodzi, że z wyprawką jestem daleko w tyle. W końcu przede mną jeszcze tyle tygodni. W ciąży
 z Gabrysiem , miałam już nawet przygotowane łóżeczko, a teraz?? Teraz mam kombinezon od przyjaciółki i otulacze muślinowe kupione na super promocji... i co? Przy dwójce dzieci ciągle jest coś do zrobienia, więc nie stresuje się,  bo jestem już przyzwyczajona do stanu "to trzeba zrobić na już". 

Mój organizm chyba tak przywykł do odmiennego stanu, że czuję się rewelacyjnie! Pod względem fizycznym to zdecydowanie najlepsza z moich ciąż. 

Nic nie trzeba, nic nie muszę... ciąża to idealna wymówka na nierobienie obiadu, drugiego prania, pojechania na spotkanie,  na którym niekoniecznie chcesz być:P Przy trzeciej ciąży wystarczy powiedzieć "Wiesz,  mam tyle na głowie i trzecie dziecko w drodze"... a już absolutnie nikt nie będzie ci truł tyłka, jeszcze poprosisz go o pomoc! A wtedy to dopiero będzie miał przesrane:P

A sekret jest taki, że moje dzieci są już na tyle duże, iż naprawdę większość czasu spędzają ze sobą. Mam naprawdę sporo wolnego czasu i już od dawna pijam gorącą kawę. To jakiś dziwny stan, więc wracam do normalności i już niebawem znowu dom stanie na głowie za sprawą małej istoty:)


A tak całkiem serio, nie ma nic lepszego na tym świecie niż miłość, ja już niebawem ją pomnożę:)) Więc jak mogłabym nie być w stanie totalnej euforii?!

Udostępnij:

Komentarze

11 komentarze:

  1. Super ! Gratulację ;) Ja też zawsze marzyłam o dużej rodzinie, ale to życie zweryfikuje plany ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) A Tobie życzę piękniej weryfikacji życiowej:)

      Usuń
  2. Marzę o piątce dzieci... Teraz czekamy na drugie. Ile się nasłuchałam - za duża różnica wieku, ja za stara (27...), za młoda, lepiej jedynak, patolodzi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 27 kiedy to było?:))) Ja marzyłam o 4 ale nie wiem jak się ułoży:) Póki co mówię pas:P

      Usuń
  3. Przyznam, że niesamowicie cieszy mnie twój optymizm i poniekąd zazdroszczę ci takiego podejścia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno jestem (nie)poprawną optymistką, chociaż ja siebie uważam za twardo stopującą po ziemi realistkę:)

      Usuń
  4. Oj tak, mnie ciężko sobie wyobrazić opiekowanie się 2 czy 3 dzieci, chociaż pewnie im starsze tym bardziej samodzielne, no i też bawią się wspólnie.
    Dla mnie najważniejsze to sie dobrze dobrać w związku - tak, abyście obydwoje chcieli podobną ilość dzieci. Bo wiadomo, że znajdą się ludzie którzy wolą jedynaka i tacy którzy marzą o 3 czy 5.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako jedynaczka, zawsze marzyłam o dużej rodzinie:) Kiedyś wydawało mi się to nie lada wyczyn 3 dzieci, i ja jedna. A dziś o dziwo mnie to w ogóle nie przeraża:)

      Usuń
  5. To prawda,że pierwsz ciąża to czas relaksu a później to już tylko walka o przetrwanie:))) ale warto:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam. Miałam nawet pisać do Ciebie na fb o Twoją decyzję odnosnie 3 dzieci bo też jestem jedynaczką i też chcę i mam szczęście posiadać męża, który też chce... Dzięki za ten wpis aczkolwiek mam wrodzoną obawę przed opiniami innych i nie wiem jak dzieleniec sobie z tym poradzę... Pozdrawiam gorąco!
    Magda Szafran.

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)