Cukrzyca ciążowa i co dalej?


Pod sam koniec ciąży z Nelką młoda drastycznie urosła w ostatnich kilku tygodniach. Skok jej wagi na tyle zainteresował Panią doktor ze szpitala, że wróciła do wyników moich badań z krzywej cukrowej. Okazało się, że wyniki miałam na granicy co mogło doprowadzić do późniejszej cukrzycy ciążowej. Nie została wykryta, na szczęście z Nelką i ze mną wszystko było w porządku.

Kiedy podczas pierwszych badań mojej trzeciej ciąży Pani pielęgniarka pobierała mi krew z palca miałam dziwne wrażenie, że tym razem mi się nie upiecze. Wynik na granicy, lekarz powiedział, żebym miała to na uwadze i nie szalała z jedzeniem. Nie szalałam do czasu, czekając do zalecanego badanie krzywej cukrowej, które powinno zostać przeprowadzone pomiędzy 24, a 28 tygodniem ciąży.

Badanie polega na 3 pobraniach krwi. Pierwsze na czczo z palca. Następnie następuje obciążenie organizmu roztworem 75 g glukozy. Po wypiciu czekają nas kolejne dwa pobrania krwi, odpowiednio po godzinie, oraz dwóch od wypicia płynnej glukozy.


Polskie Towarzystwo Diabetologiczne (PTD) zmieniło kryteria rozpoznania cukrzycy ciążowej. Po zajściu w ciążę każda kobieta powinna być diagnozowana w kierunku zaburzeń tolerancji glukozy, dlatego podczas pierwszej wizyty u ginekologa zleca się pomiar stężenia glukozy na czczo. Wyniki są traktowane bardziej rygorystycznie. 


1. Na czczo < 92
2. Po godzinie < 180
3.Po 2 godzinach < 153

Tym razem mój pierwszy wynik wynosił 92,5. Przekroczyłam wynik minimalnie. Jednak ze względu na moje wcześniejsze perypetie oraz schorzenia o których pisałam tu dostałam do ręki glukometr, receptę na paski i magiczny zeszyt do zapisywania wyników. Po 9 dniach miałam pojawić się ponownie w szpitalu, tym razem w poradni diabetologicznej.

Moją zmorą są pomiary poranne. Co bym nie robiła ten cholerny wynik nie spada poniżej 90. Cukrzyca ciążowa ma jedną niebywałą zaletę. Zdrowa dieta idzie w parze z chudnięciem. Kiedy więc z wynikami pod pachą poszłam do Pani doktor okazało się, że schudłam kilogram. 30 tydzień z zerowym przyrostem na wadze - tego jeszcze nie grali :) Tą ciemniejszą stroną okazał się pen, którym mam się kłuć codziennie wieczorem. Przeczuwałam, że moje szalejące cukry w nocy doprowadzą do aplikowania insuliny. I co dalej? 

6 posiłków dziennie to moja zmora, bo regularność w jedzeniu nie jest moją mocną stroną. Ciosem dla mnie był zakaz jedzenia owoców po godzinie 15. Do tego konieczność mierzenia cukrów na czczo i po każdym posiłku, plus nocny pomiar o 3 w nocy. Palce bolą, wszystko kręci się wokół jedzenia. Przyznaję się bez bicia cukrzyca ciążowa i wakacje to połączenie koszmarne. Pożegnałam lody, moją ukochaną konfiturę truskawkową, a z chłodzącej lemoniady wyeliminowałam cukier. Prawda jest taka, że cukrzyca stanowi zagrożenie dla Zojki, a ja jako mama mogę ponarzekać, ale muszę dać radę dla niej :) Czy da się ją ominąć w miarę bezboleśnie? Mówię Wam, że ryż z samymi jabłkami na śniadanie nie jest taki zły :)

Udostępnij:

Komentarze

4 komentarze:

  1. Niestety nie podpowiem nic, co mogłoby Ci pomóc przetrwać, bo w obu ciążach akurat kwestie cukrzycowe mnie ominęły. Ale przyznam, że też ciężko byłoby mi zrezygnować z wielu rzeczy, bo w ciąży ciągnęło mnie do słodkiego :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ogromnie bałam się, że i mnie dopadnie cukrzyca ciążowa: byłam na granicy nadwagi, nosiłam w brzuchu dwóch urwisów, moja aktywność z wielu powodów była mocno ograniczona. Cukrzyca, na szczęście, mnie ominęła, ale nie ominęły inne dolegliwości i kłopoty związane z ciążą :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam kilka mam, które miały cukrzycę ciążową i pomimo niewątpliwych ograniczeń z perspektywy czasu to sobie chwalą - była to dla nich mega motywacja, aby odżywiać się zdrowo i dzięki temu zachowały wspaniałą kondycję (i figurę ;)).

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo sie cieszę, że nie miałam z tym problemu!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)