Wierchomla Ski&Spa Resort - hotel dla rodzin z dziećmi



Nasz odwieczny dylemat wakacyjny brzmi "woda czy jednak góry?". W tym roku postanowiliśmy odkryć nieznane i trafiliśmy w punkt. Piękne zaciszne miejsce, cudowne trasy spacerowe nawet dla kobiety w zaawansowanej ciąży. W czym tkwił sekret? W znalezieniu odpowiedniego hotelu, który dziećmi wita z równie szeroko rozłożonymi ramionami co dorosłych :)

Zależało nam na miejscu położonym z dala od zatłoczonych deptaków, głośnych całonocnych eskapad, straganów pełnych plastikowego paskudztwa, a przepraszam prawdziwych dziecięcych skarbów :) Musimy pamiętać, że najważniejsze w przypadku wyjazdu wakacyjnego z dziećmi jest zapewnienie rozrywki właśnie naszym pociechom :) W Hotelu Dwie Doliny to właśnie dzieci są gośćmi honorowymi. Spokojnie dla rodziców było równie wiele rozrywek, co dla najmłodszych :)

Palce lizać, czyli co smacznego możemy zjeść?


Zdecydowaliśmy się  na dwa posiłki: śniadania oraz obiadokolacje, który podawane były w godzinach późno popołudniowych. Dla nas było to świetne rozwiązanie, bo wracaliśmy właśnie z wycieczki i od razu uzupełnialiśmy puste brzuchy. Co najbardziej mi się spodobało podczas posiłków?
Przede wszystkim usytuowanie restauracji Tysina. Posiłki jedliśmy na zewnątrz ciesząc się piękną pogodą, tuż przed nami na górze znajdował się raj dla dzieci - plac zabaw wraz z małym zoo. Idealnie! Dzieci szybciutko zjadały posiłki i biegły na plac zabaw, a my w tym czasie delektowaliśmy się pysznościami. A było czym :) Posiłki były serwowane w postaci w bufetu, składały się głównie z kuchni regionalnej i tradycyjnej. Ogromny plus za świeżo wyciskany sok :) Już na samo wspomnienie ślinka mi cieknie :) Nawet pofolgowałam sobie i cukry mi podskoczyły, ale cichutko już trzymam mój cukrzycowy reżim.














Czas na relaks


Hotel oferuje nam bardzo dużo rozrywek dostępnych na miejscu. Relaksacyjne masaże, zabiegi kosmetyczne oraz całą paletę spa. Istnieje także cały zestaw zabiegów dla dzieci :) Tęczowy manicure lub masaż czekoladowy :) Ze względu na ciążę niestety nie mogłam skorzystać z sauny... za to Tata dziecioli relaksował się ile się dało :) Do wyboru w zacisznej strefie mamy 3 rodzaje sauny oraz jacuzzi. Tuż obok znajduje się basen wraz  z brodzikiem dla najmłodszych :) Codziennie rano możemy zapisać dzieci na lekcje pływania. Gabinowski dzięki trenerowi przełamał swój lęk 
i zaczął nurkować :)  Kiedy my się relaksujemy, dziećmi wraz  z Paniami animatorkami mogą tworzyć cuda w sali zabaw Koziołek. Nelka za każdym razem, kiedy ja porywałam na wycieczkę przez pierwsze 10 minut mówiła mi, że wycieczki są bezsensu i ona zdecydowanie wolałabym zostać w Koziołku :) Zła matka jednak była nieugięta :) Dzieci mają również do dyspozycji konsolę do gier, dla fanów większych wrażeń jest stół do gry w ping-ponga, bilard, wypożyczalnia rowerów oraz boisko do tenisa. Kilka razy w tygodniu organizowane są również zajęcia sportowe.
Wieczorami możemy się wyluzować w barze przy dźwiękach codziennych koncertów :) Dzieciole załapały się nawet na wieczorną dyskotekę dla dzieci :) Niezależnie od pogody naprawdę ciężko się nudzić:)












Plusy i minusy


Zdecydowanie na plus działa cała obsługa hotelu, każdy z pracowników był dla nas niezwykle pomocny i uprzejmy. co niestety w polskich hotelach nadal nie jest standardem. 
Osobiście urzekło mnie podejście do dzieci, jako detalistka zwracam największą uwagę właśnie na małe szczegóły. Zabiegi dla najmłodszych, o których wspomniałam, w pokoju oprócz ręczników i butelek wody dla rodziców, znajdowały się także komplety dla dzieci. Podczas posiłków specjalnie dla najmłodszych stała góra gofrów, pyszne bułeczki oraz maszyna do wyciskania świeżego soku z marchwi, jabłka i selera :) Na basenie oprócz szatni damskiej oraz męskiej, jest również ta rodzinna.
Zdecydowanie do plusów należy zaliczyć samo położenie ośrodka. Nieopodal hotelu znajduje się całą masa pięknych miejsc takich jak Zamek w Lubowli, aqua park w Muszynie, ogrody sensoryczne, park zdrojowy oraz pijania wód w Krynicy Zdrój :)

Czy znalazłam jakieś minusy? Jeden malutki mianowicie brak klimatyzacji w sali zabaw i pokojach hotelowych. Trafiliśmy na okres ogromnych upałów, więc wysoka temperatura dawała nam w kość. Gdyby nie ten drobny niuans było by idealnie :)

Najlepszą opinię resortowi wystawiły jednak dzieciole. Odjeżdżając z wakacji, Gabin tak się na nas obraził, że ze złości zasnął. Nela połowie personelu narysowała laurki i bidula zalała się łzami, że musi odjeżdżać. Dwie doliny wpadniemy do Was na pewno jeszcze kiedyś :)























Udostępnij:

Komentarze

5 komentarze:

  1. Za dwa tygodnie wybieramy się właśnie w to miejsce. Zamieszkamy w domku, gdyż obiekt poza hotelem posiada również domki. Cenimy sobie ciszę i prywatność, więc dla nas domki są idealnym rozwiązaniem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Widać, że ciepłe, rodzinne miejsce, ale jak dla nas - za blisko, toż to tylko kilka szczytów od naszego domu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne miejsce. Mój synek bylby zachwycony tym bardziej że zauważyliśmy zwierzątka. No i ta zieleń

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne miejsce, wszystko jest pod ręką. Myślę, ze by nam się spodobało. Zapisuję, może się przyda :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak pięknie tak sielsko. Bardzo wiele atrakcji dla dzieci widzę. Myślę, że dla każdego rodzica jest to ważne

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)