Dlaczego nie boję się porodu?


Poród - samo to słowo u większości kobiet w ciąży wywołuje ciarki na całym ciele. Te słynne mrożące krew w żyłach opowieści o tym, jak strasznie i boleśnie bywa na sali porodowej. Te okropności, mówiące o niegojących się ranach i niemożności normalnego funkcjonowania przez kilka(naście) dni po cięciu cesarskim. No cóż, wiele zależy od nas samych, ale 80 % udanego porodu znajduje się w naszych głowach :) Pozytywne nastawienie, choć czasami tak ciężkie do zrealizowania ułatwia mi bardzo jedna kwestia...



Kiedy docieramy szczęśliwie do 9 miesiąca nagle poczucie strachu o przedwczesny poród delikatnie nas opuszcza. Nam jest coraz ciężej, ale to nie ważne. Koniec jest już na wyciągnięcie ręki. Poród nadal nas lekko przeraża , ale z każdym dniem coraz bardziej się z nim oswajamy. Tak docieramy do magicznej granicy 38 tygodnia, kiedy dziecko oficjalnie zostaje uznane za donoszone. A ja mam ochotę krzyczeć żeby zatrzymać ten autobus, ja chcę wysiąść. Tak, końcówka ciąży ciąży mi okropnie. 

Poród nagle staje się wybawieniem, dniem kiedy wreszcie zacznę normalnie oddychać, dniem kiedy 2 piętro nie będzie mi się jawić jako wspinaczka na Rysy, dniem kiedy wreszcie poznam moje malutkie szczęście! 

Moja trzecia ciąża była zdecydowanie najfajniejsza do momentu, w którym nie dotarłam do jej końcówki. Przyznaję się bez bicia - ostatni miesiąc jest do bani. Mam tak serdecznie dosyć wielkiego brzucha, tej powolności i ospałości, że 19 września będzie dla mnie osobistym dniem dziecka. Prezent dostanę najlepszy pod słońcem, więc czekam z uśmiechem zrywając kolejną kartkę z kalendarza.

Kiedy słyszę pytanie "naprawdę się nie boisz?", ku zdziwieniu większości, odpowiadam twierdząco. Oczywiście, że mam obawy. Ale wierzę, że dokonałam najlepszego wyboru jeżeli chodzi o placówkę medyczną i poród zakończy się jej głośnym krzykiem i naszymi łzami wzruszenia. Przypominam sobie momenty, kiedy poznałam Gabrysia i Nelę i wiem, że to jeden z najpiękniejszych momentów w życiu. Zdaję sobie sprawę z tego, że będzie bolało, ale dzięki nam na świecie pojawi się cudowna, maleńka istota. Chodź zawsze prychałam z oburzeniem na te "durne gatki", że zapominasz o całym bólu, kiedy dostajesz w ramiona swoje dziecko to muszę przyznać, że coś w tym jest. 
Nie zapomnisz o tym, że poród boli, ale kiedy poczujesz ciepło swojego osobistego cudu zrozumiesz, że tak naprawdę mogłabyś to przeżyć jeszcze raz.

Udostępnij:

Komentarze

1 komentarze:

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)