Podziel się posiłkiem



Święta Bożego Narodzenia już za kilka dni. Część z nas już biega na szczocie i myje okna, za chwilę czekają nas ogromne zakupy w celu ugoszczenia całej rodziny. Druga część zajmuje się prezentami
i cieszy się z faktu, że przybędzie na "gotowe". Jeżeli to wy jesteście farciarzami, którzy przyjeżdżają do babci, rodziców czy ukochanej cioci na Święta zastanówcie się czy nie warto podzielić się rolą kucharki? Tak wiem, niezbyt optymistyczna perspektywa:)



Jak co roku jedziemy do mamy mojego męża. To zdecydowanie najbardziej ceniąca tradycję osoba w naszej rodzinie, więc co roku szaleje i tworzy cuda na stół świąteczny, który ugina się aż od jedzenia. Tydzień przed Świętami, a czasami nawet dwa mama jest niedostępna bo szykuje święta. Zaprasza cała naszą najbliższą rodzinę po to abyśmy wszyscy spędzili ten czas razem, a nie jeździli po kilku domach. Kochana prawda?:) Jednak kiedy przyjeżdżaliśmy mama znikała w kuchni...podgrzewała, kroiła, dokładała i szykowała np.obiad. Razem z Łukaszem, zawsze mówimy, żeby wreszcie usiadła...ale wiecie jak to wygląda. Każdy swoje...a mama dalej w kuchni.
 Właśnie dlatego od kilku lat wprowadziliśmy podział obowiązków:) Ja jestem dziewczyną od słodzenia życia, czyli zajmuję się wszelkimi pysznościami. Mama rozdziela dania pomiędzy gości dzięki czemu ma odrobinę więcej czasu. Dla nas to jeden dzień w kuchni,a  dla osoby, która przyrządza święta kilkanaście oddechów więcej.

Święta to dla mnie czas rodzinny. Uwielbiam te chwile, kiedy czas się zatrzymuje i nie pędząc nigdzie możemy go spędzić ze sobą. Cieszyć się razem rozmowami przy stole, poskładać klocki z dzieciolami, pospacerować wolnym korkiem po Starym mieście. To 3 dni pełen magii. Dlatego tak ważna jest myślenie o innych osobach. Weź telefon, zadzwoń i powiedz co przywieziesz ze sobą...dla nas to nic takiego, a zobaczysz że warto!

To jak podzielicie się posiłkiem?:)

Udostępnij:

Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)