List do córki


Sobota rano... gwar naszego życia nie uznaje weekendów. Powolonym korkiem snuje do kuchni, jest w końcu 7 nad ranem. Wchodzę do łóżka z kubkiem gorącej kawy, obok siedzi Gabryś z komiksem w dłoni. Zoja leży obok oberswując świat i nagle słyszę Twoje kroki. Włosy spadają Ci na twarz, zaspana idziesz w naszym kierunku uroczo uśmiechając się na nasz widok.



- Cześć kochanie, wyspałaś się?
- Nie za bardzo, ale stęskniłam się za Zoją i musiałam się obudzić.

Wskakujesz do łóżka i wtulasz się we mnie i swoją wymarzoną siostrę. Odgarniam włosy z Twojej buzi i daję ci całusa, a Ty zarzucasz mi nogę na udo i cmokasz mnie radosnie w policzek. 

Idziemy razem, świat wokół nas budzi się do życia, a Ty kolędujesz wzbudzając mój śmiech i uśmiechy mijających nas ludzi. Podskakujesz obok wózka Zoi i widzę Twoje niesforne włosy, które unoszą się w rytm Twoich skoków. Ciągniesz mnie za rękę w stronę piekarni. 

- Pączuś czy może babeczka?
- Neluś, a może jabłuszko?
- No dobra, to babeczka z owocami :) 

Uielbiam Twoją zadziorność i życie na przekór. Jesteś idealną córką, nawet Twoich mini dramatów nie zamieniałabym na nic innego. Czasami doprowadzasz mnie do białej gorączki i mam ochotę zamknąć się w szafie, ale już za chwilę słyszę Twój śmiech i wiem, że na Ciebie nie jestem w stanie się gniewać.

Wymyślasz tysiące wierszyków i piosenek. Malujesz czym się da. Uwielbiasz kucharzyć i niezmiennie wyciągasz mnie do sklepu po wszelkie cuda do gotowania. To dzięki Tobie opoanowałam sztukę upiększania ciast i jesteś chyba jedynym dzieckiem, które wie jak zrobić jajko w koszulce, a przepraszam bluzeczce.

Jesteś moim odbiciem, małą buntowniczką, która doskonale wie czego chce od życia. Kochasz Lottę z ulicy Awanturników i Basię z książkowych stron. Ja widze w nich Ciebie. Malutka istota o wielkim serduchu, która nigdy się nie poddaje. Pamiętam, kiedy pierwszy raz zdarłaś sobie kolano, zagryzłaś mocno zęby i dumnie poniosłaś swój wzrok mówiąć "mamo dam radę, prawie nie boli". 

Życzę Ci kochanie abyś zawsze szła przez życie z takim przebojem, abyś spełniła swoje mniejsze i większe marzenia. Abyś wreszcie poznała prawdziwą piratkę i miała szafę swoich ukochany torebek, koniecznie wypchanych błyszczykami i num-nomsami. Tony brokatu i nieskończonej ilości czytstych kartek, które będziesz mogła zamalować. Lodów o smaku słonego karmelu i mango, tęczowej kuchni, gdzie mogłabyś tworzyć swoje najlepsze dania świata i tego, abyś zawsze miała taką pasję w sobie. 
Bądź szczęśliwa moja córeczko!




Udostępnij:

Komentarze

1 komentarze:

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)