13 i 14 miesiąc Zojanny


Czas tak szybko płynie, że zgubiliśmy gdzieś ostatni miesiąc. Dziś podsumowanie ostatnich dwóch miesięcy naszego małego skrzata:) Najspokojniejsza z całej trójki, rozkoszna do granic możliwości. Mała kaskaderka, która roztacza nad sobą magiczną aurę. W domu nas czaruje i uwierzcie, że nikt nie jest w stanie jej odmówić:) Coś czuję, że dopiero się rozkręca w smakowaniu swojego życia.

Najbardziej uwielbiam w  moich dzieciach to, że są tak różne od siebie charakterologicznie i pomimo tych różnic dogadają się ze sobą bez większych problemów. W czasie ostatnich dwóch tygodni Zojka uzupełnia duet straszaków i domaga się wspólnych zabaw. Moment, kiedy straszaki siedzą przy biurku i słyszę głosik Zoi "ja, ja , ja". Wdrapuje się na krzesełko jednego z rodzeństwa i dumna
z siebie sadowi się obok. Przejawia coraz większe zainteresowanie dziećmi, bardzo chętnie włącza się do zabaw i aktywnie w nich uczestniczy.

Fanka polskiego hip-hop-u, czułych uścisków i książek. Przynosi nam pilona mówiąc "tany, tany", a kiedy już się wyszaleje , siada obok swojej półki i zaczyna "czytać".
 Najbardziej rozczula mnie, kiedy wracam do domu nieważna, czy po 5 minutowej nieobecności, czy po dłużej chwili zawsze biegnie do przedpokoju, klaszcze w ręce i woła "mama". Zdecydowanie jest córeczką mamusi i bardzo dobrze mi z tym:)





Co się zmieniło???

- waga 9 kg, wzrost 78 cm,
- pieluszki rozmiar 4,
- ciuszki nosimy 74/80,
- rozmiar buta 19,
- drzemka jedna dziennie około 10/11,
- gust muzyczny ewaluował do kolejnych hip-hop-owych artystów...ja już nauczyłam się piosenek na pamięć:P
- książeczki, lale to ulubione zabawki. 
- wcina już chyba wszystko, najbardziej jednak lubi mleko mamy
- umie pokazać wszystkie części buzi, umyć brzuszek, przybić piątkę, zrobić papa i pokazać , jak ma kłopoty.
- sprawność fizyczna to jej mocna strona biega jak szalona, umie się wspinać na drabinki i wchodzić na stół w 10 sekund.




Udostępnij:

Komentarze

1 komentarze:

  1. Panna Zojanna - Mój kasowniczek, łopatka najsłodsza :) To mówiłam ja - Matka Natura ;) I potwierdzam, to dziecko ma nieodparty urok i czar :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)